poniedziałek, 11 września 2017

Trybikowa tarcza - favourite treasure

Dzisiaj kolejna moja praca z Retro Kitu - tym razem tarcza z mdf ozdobiona mnóstwem "skarbów" i moooocno zmediowana - zobaczcie sami:


pracowałam na bazie w kształcie tarczy, która znalazła się w RetroKicie, korzystałam również z preparatów z kita, o których bardzo dokładnie pisałam tutaj


tym razem postanowiłam zacząć tylko od folii aluminiowej, którą przykleiłam do zagruntowanej białym gesso bazy


następnie poprzyklejałam całe mnóstwo małych elementów z kita, w tym przede wszystkim trybiki, ale też spoza kita, ale które nabyłam głównie w RetroKraftShopie;)) - generalnie elementy metalowe (trybiki, klucze, nożyczki, zapięcia, zawieszki, elementy oryginalnych mechanizmów), elementy z mdf - kolekcja industrialna SnipArt, która znalazła się w Kicie:) oraz odlewy łbów śrubek;))

to właśnie przez te elementy użyłam następnie apisu "favourite treasure" - bo to takie małe moje ulubione skarby;))


gdzieniegdzie użyłam też pasty pumeks i kulek, a następnie całość potraktowałam czarną farbą...


i się zaczęło...
w ruch poszły najpierw Inka Gold - srebrna i szampańska oraz woski Pentart - filetowy, niebieski, grafitowy...
a następnie farby Rusty, którymi stworzyłam efekt rdzy:)






w centralnym punkcie pracy umieściłam największy klucz - klucz do wszystkiego, zaplątany w druciki:



jak już Wam nie raz pisałam - uwieeeelbiam efekt rdzy!!!:))


Moją tarczę zgłaszam na wyzwania:

1. SnipArt - "trybiki"


oraz RetroKraftShopu (ogłoszone na fb):


I jak Wam się podoba moja zardzewiałą tarcza?:))

piątek, 25 sierpnia 2017

Trochę rdzawa ta maseczka;)

No i stało się, Kochani...:) - zabawiłam się po raz pierwszy z RetroKitem:)

i muszę Wam powiedzieć, że była to genialna zabawa - pierwsza i na pewno nie ostatnia, bo mam jeszcze sporo preparatów, wszystkie bazy i całe mnóstwo pomysłów... a prawie by mnie to ominęło... o mały włos nie zdążyłabym z zamówieniem kita i.... chyba bym się załamała! ale udało się jeden z ostatnich 10 sztuk był mój!:)) i tak to fajnie wyglądało, jak do mnie dotarło:



A teraz czas na moją pracę - postanowiłam ozdobić maskę gipsową, której chciałam nadać nowego industrialnego, rdzawego wyglądu. 

Chciałabym Wam pokazać to po kolei - jak doszłam do efektu końcowego:) - UWAGA! - dużo zdjęć! ale mam nadzieję, że warto!:))

Zaczęłam zatem od gotowej bazy, która była wykonana z gipsu i już wstępnie miała kolor złoty. Maska wcześniej upadła i została posklejana, ale mnie to wcale nie przeszkadzało - wiedziałam, że będę z nią robić takie rzeczy, że nie będzie tego w ogóle później widać;))


w pierwszej kolejności zabezpieczyłam maskę białym gesso Renesansu, które znalazło się w Kicie (tego etapu nie sfotografowałam), następnie przemalowałam całość na kolor czerwono - brązowy (zmieszałam dwie farby - poza produktami z kita pracowałam na farbach akrylowych Marabu).

Pogniotłam folię aluminiową (z Kita) i za pomocą żelu 3D Heavy Body Mat z Renesansu (również z Kita) przykleiłam ww kilku miejscach maski:


następnie przyszła kolej na naklejenie tą samą metodą (heavy body gel) gazy oraz pomarańczowej, pogniecionej bibułki, w którą zapakowane były elementy Kita:)


gdy już gel wyschnął, całą maskę pomalowałam mieszaniną 6 farb w odcieniach od musztardowego, przez jasny i ciemny brąz do czerwonego:


i jeszcze w dwóch miejscach użyłam proszku do efektu rdzy z Pentartu, który później potraktowałam specjalnymi odczynnikami tego samego producenta:


dalej przyszła kolej na metalowe elementy - wszystkie trybiki pochodzą z RetroKraftShopu, wykorzystałam kilka elementów z Kita, dodałam też metalowy kwiat



jak szaleć to szaleć - dodałam jeszcze gruboziarnisty proszek 3D Pentartu i kulki 3D Pentartu - pochodzące z Kita, a także masę pumeks Renesansu (też z Kita), gdzieniegdzie przykleiłam też odlewy łbów śrubek, które znalazły się w Kicie:



I tu zapomniałam o dalszym robieniu zdjęć... ale! po kolei wyglądało to tak, że najpierw potraktowałam wszystkie naklejone elementy i jasne kawałki farbą w kolorze ciemnobrązowym, a następnie zaczęłam bawić się na serio z efektem rdzy - w ruch poszły wszystkie preparaty z Kita, które na to pozwalały: farby Rusty Vivy Decor: pomarańczowa i brązowa oraz farba Quinacridone Gold DecoArt. Smarowałam tak długo aż efekt mnie zadowolił, aż praca była pordzewiała;))

Wykończyłam wszystko Inką Gold - przede wszystkim tą z Kita - w kolorze srebrnym, a gdzieniegdzie przemyciłam jeszcze odrobinę Szampańskiej (jasno złotej)

Efekt końcowy prezentuje sę tak:



Jeszcze kilka słów o preparatach z Kita: otóż, powiem tak: żaden, absolutnie żaden mnie nie zawiódł!:)
W masie pumeks Renesansu i w farbie Quinacridone Gold DecoArt się po prostu zakochałam!!! efekt jest po prostu WOW!!!:) masa pumeks jest teraz absolutnie moim must have!:)
Bardzo pomogły mi przy tym tutoriale Dziewczyn RetroTeamu, dzięki którym mogłam popróbować różnych nowych efektów i nauczyć się używania niektórych preparatów, których wcześniej nie znałam, albo nie potrafiłam odpowiednio wykorzystać... - Dziękuję Wam za to baaaaaardzo!:))

A teraz czas na zdjęcia i dokładną prezentację efektu końcowego:
zdjęcia robiłam zarówno na ciemnym tle, próbując stworzyć odpowiedni "nastrój", ale też na jasnym biurku, mam nadzieję, że widać na nich maksymalnie dużo tego co jest faktycznie w rzeczywistości:)







tutaj trochę na stojąco:




i na jasnym tle, w sztucznym świetle (powyższe zdjęcia robione były w świetle dziennym, przy oknie)












Pracę oczywiście zgłaszam do trwającej w grupie RetroKit na fb zabawy:


Dajcie mi koniecznie znać jak Wam się podoba maska? Czy fajnie wyszedł cały efekt? Czy może coś powinnam zrobić inaczej, poprawić?:))

Pozdrawiam Was baaaardzo serdecznie i... zabieram się wieczorkiem do kolejnej pracy:)))

czwartek, 17 sierpnia 2017

Z sercem...

Dzisiaj inaczej... i w ciągu następnych - myślę że - 2 tygodni;) tak to już tutaj będzie trochę inaczej;))

a jak? - a no zaczynam się bawić w retrokraftshopowe klimaty, konkretnie - industrialnie, rdzawo i myślę, że baaaardzo ciekawie.

Dzisiejszy post to mój udział w wyzwaniu na 5, ale o tym za chwilę;)

A najpierw - powiem Wam jak baaaaaaardzo nie mogę się doczekać przyszłego tygodnia i możliwości zamówienia najnowszej nowości RetroKraftShopu - czyli retrokita!:) otóż Kit o bardzo pasującej dla mnie nazwie "Fabryka Rdzy" miał swoją premierę w tym tygodniu, ale ja niestety najpierw muszę poczekać na wypłatę - czyli innymi słowy marzenia sobie, a proza życia sobie...
No nic... nieważne... najważniejsze, że kit (możecie go kupić tutaj: http://www.retrokraftshop.pl/pl/3676-retro-kit.html) jest po prostu cudowny i wyjątkowy i daje tyyyle możliwości, że coś niesamowitego. Jak tylko go dostanę w swoje rączki będę tworzyć, a Wy - Moi czytelnicy będziecie mogli popatrzeć jak się z nim rozprawiłam i jak zinterpretowałam te wyjątkowe materiały... Oj taaak... pomysłów jest co nie miara:)

a tymczasem - zainspirowana RetroKite, choć jeszcze bez niego, postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu Retro Teamu - wyzwaniu na 5:

zadaniem było stworzenie pracy według wytycznych - praca musiała zawierać:

- 5 różnych mediów: gesso, żel, farby, woski, mgiełki itp. ta sama farba w dwóch kolorach jest liczona jako 2 media

- 5 różnych ozdób: metalowe, szklane, plastikowe, odciśnięte z formy, skarby uratowane przed wyrzuceniem - pełna dowolność

- 5 różnych słów (mogą się powtarzać)

I jeszcze 5 rzeczy, z których można korzystać w dowolnych ilościach (ale nie trzeba):
gaza, sizal, kuleczki 3d, klej i sznurek.

A zatem stworzyłam taki oto tag:


użyłam 5 mediów: mixedmedia pasty Stamperii, heavy body gel Pentartu, farby Rusty Viva Decor w kolorze pomarańczowym oraz farb w kolorach czerwonym i brązowym;

5 ozdób: dwóch różnych zębatek, strzałki, liści, obrazka z sercem pochodzącego z papieru z kolekcji Holmes in Love UHK Gallery - potraktowałam tą wytyczną dosłownie - użyłam 5 sztuk ozdób, a nie 5 rodzajów;)

5 słów: "najważniejsze jest dla oczu niewidoczne" - to oczywiście cytat z "Małego Księcia"

i jeszcze kilku rzeczy z grupy tzw. dozwolonych: sznurka, sizalu, kleju


bazę taga wykonałam z beermaty pokrytej papierem we wzór starch desek, którą wycięłam wykrojnikiem Sizzix (tagi), użyłam szablonu zrobionego z innego wykrojnika Sizzix (tła  mur) - stworzyłam murek za pomocą pasty mixedmediowej Stamperii, później potraktowałam mój mur farbami - czerwoną i brązową, a gdzieniegdzie dodatkowo podkreśliłam go heavy body gelem Pentartu. 

Brzegi taga potraktowałam farbą rusty Vivy Decor oraz ciemno brązową farbą


pod obrazkiem znalazło się jeszcze trochę sizalu, który upaprałam brązową farbą, a także listki - przemalowane na czerwono i podobnie jak brzegi obrazka - potraktowane delikatnie heavy body gelem!:))


w miejscu gdzie jest dziurka na sznurek do zrobienia z taga zawieszki użyłam szablonu - kleksa, który wykonałam za pomocą farby rusty Vivy Decor; zębatki i strzałkę też pordzewiłam;)


obrazek podkleiłam czerwonym papierem i potraktowałam na brzegach heavy body gel dla dodania mu głębi;)

miało być zarówno zardzewiale, jak i lekko krwiście - w końcu to serce - żywy organizm!:))


Banerek wyzwania:


I jak podoba Wam się mój tag?